Rok 2017 został okrzyknięty rokiem mobile oraz nowych technologii. Dlaczego rok mobile? Bo żyjemy w czasach, gdzie „tu i teraz” mają namacalne znaczenie, dzięki telefonom komórkowym, które towarzyszą nam niemal przez cały czas. Chcemy poszukiwać, znajdować i posiadać natychmiast, im krótsza droga do osiągnięcia celu, tym lepiej.

Jednym z celów nowoczesnych e-konsumentów jest możliwość robienia zakupów w każdym momencie, bez względu na miejsce czy okoliczności w jakich się znajdują. Dlatego dostępność oferty w witrynie mobilnej jest tak samo ważna, jeśli nie ważniejsza, jak jej dostępność w witrynie internetowej oraz w sklepie fizycznym.

Każdy z nas niemal codziennie znajduje się w roli konsumenta. Być może jeszcze nie wszyscy próbowaliśmy dokonać zakupów za pomocą smartfona, ale prawdopodobnie zrobimy to w niedalekiej przyszłości. Czy będzie to szybka i przyjemna czynność zależy od właściciela e-sklepu, którego wybierzemy.

W obliczu wszechobecnej mobilności, w jakim kierunku powinna dziś podążać branża e-commerce? Aby to zrozumieć, wystarczy spojrzeć na statystyki dotyczące zakupów mobilnych Polaków.

W 2017 roku 70% Polaków deklaruje korzystanie ze smartfonów. 58% Polaków korzysta z internetu na telefonie komórkowym, tak samo często jak na komputerze. W obu przypadkach odnotowujemy wzrosty w porównaniu z rokiem 2016, gdzie 61% Polaków deklarowało posiadanie smartfona, a 47% korzystało z internetu za jego pomocą, równie często jak na komputerze czy laptopie.

Wśród urządzeń najczęściej wykorzystywanych do robienia zakupów przez internet, wciąż pierwsze miejsca zajmują laptop, z którego korzystanie deklaruje 81% konsumentów oraz komputer stacjonarny (61%).

Spójrzmy jednak na statystyki dotyczące urządzeń mobilnych jako narzędzi robienia e-zakupów. Z raportu mShopper 2.0, przygotowanego przez Mobile Institute na zlecenie Allegro, wynika, że w 2016 r. 53% e-kupujących kupuje mobilnie, co oznacza wzrost o 20% w porównaniu z rokiem poprzednim. Natomiast liczba wszystkich internautów kupujących za pomocą mobile, wzrosła o 13% - aktualnie wynosi 37%. Konkretyzując urządzenia mobilne wykorzystywane w zakupach online, 43% internautów używa smartfona, a 29% dokonuje transakcji za pomocą tabletu.

Tak przedstawiają się statystyki transakcji finalnych na różnych urządzeniach. A jak wygląda ścieżka zakupowa e-konsumentów?

Podczas zakupów w sieci pomiędzy laptopem/PC, a urządzeniem mobilnym migruje 23% internautów. Na początku 2015 roku było to 15%. E-konsumenci wyszukują produktu i przeglądają opinie na jednym urządzeniu, a transakcji finalnej i śledzenia przesyłki dokonują na drugim.

Jednocześnie, coraz większą rolę w całej ścieżce zakupowej odgrywa urządzenie mobilne. Dotyczy to głównie smartfona, który towarzyszy 30% konsumentów, od momentu poszukiwania inspiracji, poprzez poszukiwanie i porównywanie ofert, po decyzję i dokonanie transakcji, kończąc na sprawdzaniu statusu zamówienia i opiniowania zakupu.

Wielokanałowość w ścieżce zakupowej internautów wymaga od właścicieli sklepów e-commerce jedności i spójności w dostarczaniu użytkownikom tego samego doświadczenia w każdym kanale, w którym zachodzi interakcja ze sprzedawcą. Omnichannel – bo o tym modelu mowa, w ostatnim roku zaraz po mobile, odgrywa drugą rolę w budowaniu strategii sprzedaży online.

Skala wykorzystywania urządzeń mobilnych do e-zakupów rośnie z roku na rok. Liczba ta byłaby zapewne wyższa, gdyby wszystkie platformy e-commerce miały zoptymalizowaną zarówno stronę internetową, jak i proces zakupowy.

Największą przeszkodą dla klientów są niewygodne do wypełniania formularze płatności i dostawy. Narzeka na to aż 60% internautów. Natomiast, 31% klientów kupowałoby częściej, gdyby proces zakupowy można byłoby ograniczyć do 1-2 kroków.

Mając na uwadze rosnące preferencje klientów do zakupów za pomocą mobile oraz elementy, które wciąż zniechęcają część z nich, branża e-commerce powinna dostosować swoją ofertę dla tych właśnie konsumentów.

Jeśli chcemy odnieść sukces w sprzedaży online, naszym priorytetem powinno być wsłuchanie się w potrzeby użytkowników mobilnych. Warto zapamiętać, że szansę na zrobienie dobrego wrażenia na e-kliencie mamy najczęściej tylko raz. Zatem, jeżeli już uda się nam go przyciągnąć na naszą stronę, zróbmy wszystko, aby jego wizyta zakończyła się zrealizowaną transakcją oraz doświadczeniem, które zachęci go do powrotu. A w osiągnięciu tego celu sprawnie pomogą nasi specjaliści.